Bluesowe show w ogrodzie Edmunda

To była niezapomniana impreza. Idę o zakład, że sobotni, bluesowy koncert w Ogrodzie Edmunda był najbardziej nietypowym i klimatycznym wydarzeniem w całym Trójmieście.

Bluesowy koncert, który wydarzył się w sobotę 05 września, z pewnością będzie niezapomnianym przeżyciem dla każdego, kto przyszedł do ogródka Edka Sumisławskiego posłuchać muzyki na żywo. Zagrali Green Grass z Bydgoszczy, chicagowski bluesman Shrim City Slim i Nigeryjczyk Larry Ugwu z zespołem Ikenga Drummers. Choć niektórzy artyści widzieli się po raz pierwszy, znać było od razu, że ta sama muzyka w duszy im gra. Chłopaki stworzyli niezwykły band, który bez żadnych prób dał show najwyższych lotów. Blues popłynął w eter, ludzie szaleli.

Moc muzyki

Mówi się, że blues to muzyka źródeł stworzona z głębi ludzkich tęsknot, pragnień i pierwotnych związków ludzkości z muzyką ziemi. Coś w tym jest. Sobotnia impreza sprawiła, że do dziś czuję pozytywną energię płynącą z tamtego zdarzenia. Naładowałam akumulatory i nie wiem, czy to siła brzmień, dźwięk instrumentów słyszanych na żywo, energia muzyków czy widowni. Trudno powiedzieć. Najważniejsze jednak jest to, że wspomnienie i moc tamtej imprezy niosą mnie do dziś. Było doskonale. Intymnie, radośnie, profesjonalnie. Zacznijmy jednak od początku…

Ogród Edmunda, który on sam nazywa bluesowym, jest miejscem nietuzinkowym. Tak samo zresztą, jak sam właściciel. Ed Blues, czyli Edmund Sumisławski, to człowiek, który żyje muzyką. Wyrazem tych pasji jest jego działka, w oruńskich ogródkach. Śmiało można nazwać ją sanktuarium bluesa. Edi za cel postawił sobie co roku zrobić na Oruni bluesową imprezę. Postanowienia trzyma się już trzeci sezon. Założył fundację Rollin Stone of Blues im. Marii Jurkowskiej i pod szyldem tej organizacji promuje bluesa, ale nie tylko. W październiku Edmund otwiera Muzeum Bluesa przy Gdańskiej Wyższej Szkole Bankowej.

Międzynarodowy kooperatyw na Oruni

Urok oruńskich ogródków działkowych doskonale współgrał z klimatem koncertu. Pogoda dopisała, choć na koniec deszcz wystraszył część widowni i koncert zrobił się bardzo kameralny. Plenery zachwyciły Amerykanina Gary’ego Erwina z Shrim City Slim, który powiedział, że zagrał w swoim życiu wiele koncertów, ale w takiej scenerii, to nigdy. Zadziwiła go zielona enklawa działek wśród miejskiej dżungli. W Charleston, miasta z którego pochodzi, nie widuje takich zestawień.

Dodam, że bluesowy koncert zbiegł się w czasie z 60-cioleciem ROD „Nad Oranią” i dorocznymi dożynkami. W domu działkowca nastąpiła prezentacja artystów i poczęstunek. Niestety ogórki małosolne i chleb ze smalcem, którym zostali poczęstowani artyści nie zadziwiły Gary’ego. Okazało się, że ma on polskie korzenie i doskonale zna nasze krajowe specjały. Za to dożynki spodobały mu się bardzo. Ervin jest wirtuozem instrumentów klawiszowych. Reprezentuje klasyczny blues z Północnej Karoliny. Z zespołem Green Gras z Bydgoszczy współpracuje na stałe. Przystanek Orunia był wstępem do 12 koncertów promujących płytę Transatlantic, które Shrim City Slim wydał razem z Green Grass. Artyści zagrają w całej Polsce. Następne będą Niemcy.

A co Larry Ugwu ma wspólnego z bluesem? Dużo. Larry ze swoimi bębniarzami reprezentuje afrykańską muzykę etniczną. Muzykę ziemi. To z jej źródła narodził się blues. Z resztą, gitary, perkusja, syntezator i bębny doskonale brzmią razem, czego osobiście byłam świadkiem. Sobotni koncert zagrali profesjonaliści. Larry, to człowiek instytucja, artysta pierwszej wody, przyjaciel Edmunda. Opowiedział o sobie pod koniec sierpnia, podczas wywiadu udzielonego w Bluesowym Ogrodzie Edmunda,.

Nie mogę pominąć także wielkiej osobowości i lidera zespołu Green Grass, Jacka Herzberga, z którym miałam okazję przeprowadzić fascynującą i pouczającą rozmowę o bluesie, powiązaniach zespołu z Gary’m Ervinem i przyjaźni z Edmundem Sumisławskim. Green Grass istnieją od końca lat 80-tych. Od 2002 roku zespół jest współorganizatorem i gospodarzem Bydgoskiego Festiwalu Bluesowego.

Goście, goście

Koncert w Bluesowym Ogrodzie Edmunda przyciągnął nie tylko liczną publiczność, ale także media i znane osobowości. TV Pomorska zrobiła relację z wydarzenia. Imprezę poprowadził Stanisław Danielewicz, jazzman, wykładowca historii jazzu w Gdańskiej Akademii Muzycznej, autor książki Jazzowisko Trójmiasta. Ogród upiększyły kwiaty pani Justyny Kalety, z Centrum Ogrodniczego „Justyna”. Wisienką na torcie sobotniej imprezy było wyróżnienie, które otrzymał Edi za swój nietypowy bluesowy ogródek.

przygotowała: Sylwia Sadowska

Zapraszamy do obejrzenia relacji z koncertu w Pomorska TV:

pomorska-tv-logo

Fotorelacja z koncertu (autor: Z. Petrak)