Rozbrzmiała Orunia

AGATA WÓDKOWSKA

Zespół Rooftop Party zdecydowanie potrafi zaklinać pogodę. Koncertowali 14 sierpnia na Oruni, w towarzystwie przejeżdżających pociągów. Po opóźnieniu, gdy wreszcie zaczęli grać, deszcz przestał padać i ludzie mogli wyjść pod scenę spod drzew, gdzie ukryli się podczas dostrajania instrumentów.
Przedstawione zostały utwory zespołu The Rolling Stones i jeden kawałek napisany przez Beatlesów- ,,I wanna be your man”. Wszyscy artyści pojawiający się na scenie tryskali pozytywną energią i mieli dobry kontakt z publicznością. Największe poruszenie wywołało dwóch małych chłopców śpiewających ,,Saticfaction”. Publiczność była zachwycona.
Rooftop Party występuje w sporym składzie. Na scenie pojawiało się do ośmiu osób, co przekładało się na 3 gitary, bas, 2 marakasy, perkusje i bęben. Nieuniknione było zamieszanie podczas wymian- klawiszowiec miał śpiewać, perkusista grać na tamburynie i robić chórki, a gitarzysta trząść marakasami. Liczy się jednak efekt, a ten był świetny.
Atmosfera była przednia, bardzo sąsiedzka. Pod sceną szalały dzieci i młody duchem Edek. Większość ludzi mniej lub bardziej podrygiwała w rytm znanych utworów.
Miejmy nadzieję, że uda się spełnić obietnicę i takie koncerty będą odbywać się corocznie, a w przyszłych edycjach słupek rtęci zatrzyma się wyżej.